piątek, 14 grudnia 2012

Wprowadzenie, czyli krótki opis po co to wszystko...

Witam.
Jest to pierwszy "wprowadzeniowy" wpis, także postaram się możliwie jak najkrócej określić cel mojej przyszłej "grafomanii" i czym kieruję się pisząc wszelakie przemyślenia i wpisy.

Zdaje sobie sprawę, iż mimo że nic jeszcze nie napisałem, wiele moich przyszłych przemyśleń będzie można odebrać jako "plucie jadem" na wszystko co mnie otacza, czy też, sprowadzanie swojego "nieudacznictwa" do miana zła świata wokół, itd. Cóż - może i tak jest - nie mnie to oceniać, - ja będę starał się tylko możliwie jak najskładniej napisać lub w inny sposób przekazać co mnie boli w otaczającym mnie świecie, do czego nie potrafię przywyknąć, co mnie "uwiera" tudzież co jest dla mnie nieakceptowalne. A takich rzeczy - nie ukrywam, jest dużo. Jest ich tak wiele, że życie powoli staję się dość ciężkie, i odnoszę wrażenie że jestem "wyrwany z innej cezury czasowej", tudzież może z kompletnie innej kultury...
Pewne zależności, rządzące mym życiem są dosyć skomplikowane (choć w mej głowie wszystko opiera się o dość prosty mechanizm - tak "doskonale prosty" że niemożliwy do przekazania w jednej klarownej pisemnej formie...) - jedyne osoby które posiadają pewien "zarys" sytuacji w której tkwię i nie mogę się odnaleźć to bardzo wąska (i chyba ciągle zawężająca się..) grupka moich znajomych, a i chyba oni nie do końca rozumieją jak pewne z pozoru proste rzeczy mogą być ciężkie tudzież skomplikowane... Cóż - coś co innym przychodzi z łatwością i jest tak naturalne, że nie wymaga nawet większego przemyślenia, będzie poniekąd z automatu ciężkie do zrozumienia, iż można mieć pewne lęki czy problemy związane z tymiż czynnościami...
Reasumując - codziennie będę się starał opisywać jakiś "wycinek" rzeczy, które mnie gnębią, i myślę że po czasie sformuję się to w jakąś całość, z której będzie można wyczytać choć jakąś cząstkę tego co stanowi naturę problemu, - co stanowi fakt, że chyba nie nadaję się do życia w dzisiejszym społeczeństwie ludzi w mym wieku...
Heh - przeciągnąłem ten wstęp... Dobra - na dziś koniec, od jutra jak już wyżej napisałem zacznę pisać coś "obrazującego sytuacje".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz